Dołącz do czytelników
Brak wyników

Park robotów. Czy nowoczesne parki logistyczne są gotowe na automatyzację procesów logistycznych?

BAZA WIEDZY | 3 marca 2020 | NR 6
65

Automatyczne sortery, magazyny typu high bay czy chociażby autonomiczne pojazdy do obsługi procesów logistycznych coraz częściej pojawiają się w planach rozwoju wielu firm. Kolejne badania wskazują, że nawet 60% przedsiębiorstw jest gotowych wprowadzić choćby częściową automatyzację w swoich magazynach. Pytanie jednak, czy nowoczesne parki logistyczne również są gotowe na przyjęcie robotów?

Automatyzacja staje się faktem. Coraz większe problemy z dostępnością pracowników, coraz większa presja czasowa i konieczność zwiększenia efektywności procesów logistycznych stale popychają rozwój technologii do przodu. Choć wciąż koszty związane z wprowadzeniem robotów do magazynów są spore, to wiele firm wpisało w swoją strategię bardziej lub mniej zaawansowaną automatyzację i sukcesywnie dąży do jej wprowadzania. 

Magazyn dla robota

Jednak nowoczesne systemy magazynowania oprócz dużych nakładów finansowych stawiają również coraz wyższe wymagania budynkom, w których mają pracować.

– Automatyzacja jest pojęciem bardzo szerokim i wiele rozwiązań automatyzujących procesy można pod nią podpiąć. Inne wymogi stawiane są obiektom standardowym o wysokości 10 czy 12 m, a inne obiektom wyższym, w których miałyby się znaleźć zaawansowane system układnicowe czy też tzw. pick-towery. Zapotrzebowanie, nawet niedużych najemców, na dostosowanie powierzchni rośnie. Nowe systemy mogą wymagać wyższego niż standardowy nacisku stopy regału na posadzkę, wyższego standardu wypoziomowania posadzki, zdecydowanie wyższego dostępu do zasilania w energię elektryczną i, co bardzo ważne, dostępu do drugiej, niezależnej linii zasilania – tłumaczy Zbigniew Gawęda, sales & business development manager Prime Cargo.

– Dostosowywanie obiektów do wymogów automatyzacji często wiąże się z koniecznością zapewnienia odpowiednich dostaw energii elektrycznej – nie tylko odpowiadających bieżącemu zapotrzebowaniu, ale także uwzględniających wzrost tego zapotrzebowania w przyszłości. Dla dewelopera oznacza to, że już na etapie wyboru działki, a następnie projektowania obiektu musi uwzględnić przyszłe potrzeby najemców. Drugim bardzo często pojawiającym się wymogiem ze strony naszych klientów jest zwiększona wysokość budynków – do niedawna było to wyłącznie 10 m wysokości „netto”, teraz coraz częściej pojawiają się pytania o budynki jeszcze wyższe – 12 m wysokości, a nawet do 40 m. To z kolei wiąże się z koniecznością dostosowania posadzki – nie tylko pod kątem zwiększonej nośności, która powinna wynosić co najmniej 7-7,5 t, ale także jeśli chodzi wypełnienie nomy jej „płaskości” – mówi Piotr Bzowski, leasing & development director P3 Logistic Parks.

Nawet zastosowanie autonomicznych wózków magazynowych często uzależnione jest od standardu budynku. W tym przypadku chodzi przede wszystkim o posadzkę, która musi być odpowiednio wypoziomowana, a często również powinna dawać możliwość zamontowania linii indukcyjnych prowadzących pojazdy. Im wyższy stopień automatyzacji, tym wyższe wymagania.

– Takie wymogi znajdują odzwierciedlenie nie tylko w wielkości czy kształcie budynków, dostosowanych do indywidualnych procesów produkcyjnych i logistycznych w poszczególnych organizacjach. Obiekty Goodman przygotowane pod kątem automatyzacji wyróżniają się np. wzmocnionymi dachami przygotowanymi do podwieszania robotów. Takie rozwiązania zastosowaliśmy w centrum produkcyjno-logistycznym o powierzchni 62 000 m², które zrealizowaliśmy pod Wrocławiem dla firmy The Hut Group – wyjaśnia Jarosław Czechowicz, country manager Goodman Poland.

– Jeszcze 10-15 lat temu na rynku dominował standardowy budynek – big box – w który można było „coś wstawić”. Dzisiaj nie ma jednoznacznego określenia tego, co jest standardem. Stało się nim reagowanie na niestandardowe potrzeby klientów i otwartość na to, aby budynek dostosowywać i adaptować do potrzeb technologii. A ona jest bardzo różna i dla wielu najemców jest tym elementem, który wyznacza samo dostosowanie danego budynku. I nie ma tu jednoznacznego elementu. Z pewnością automatyzacja przynosi ze sobą antresole, stwarza potrzebę rozwoju systemu instalacji tryskaczowej czy systemów ochrony. Natomiast pozostałe elementy bardzo zależą od sposobu, w jaki klient przeprowadza operacje – tłumaczy Michał Samborski, development director Panattoni Europe.

Na horyzoncie

Wszystko wskazuje jednak na to, że deweloperzy będą musieli uwzględniać rosnące wymogi już na etapie projektowania nowych parków logistycznych. Coraz częściej sama gotowość obiektu do zamontowania automatycznych urządzeń staje się istotnym wymogiem najemców.

Zbigniew Gawęda
sales & business development manager Prime Cargo
Magazyny powstające w ramach nowoczesnych parków logistycznych spełniają oczekiwania standardowego najemcy. Najemcy, którego operacje nie wymagały zastosowania systemów automatycznych. To, na co zwracał uwagę, to minimalna liczba słupów, brak dylatacji i nośność posadzki, a także min. 10-metrowa wysokość magazynu i odpowiednie obciążenie ogniowe. Oczywiście wszystko to miało zamknąć się w oczekiwanej, jak najniższej stawce najmu.
Z czasem najemca stał się bardziej świadomy, niejednokrotnie przechodził z jedno do drugiego obiektu klasy A, szukając dodatkowo energooszczędnego oświetlenia, czasami lepszego dostępu do światła słonecznego, gdy stałe stanowiska pracy tego wymagały.
W obecnym czasie, w sytuacji wzrostu kosztów pracy i braku siły roboczej, a także przy ciągłej presji wydajnościowej najemcy coraz chętniej inwestują w automatyzację. Już nie tylko w produkcji, gdzie rozwiązania BTS-owe od lat były na porządku dziennym, ale także, a może przede wszystkim, w logistyce.
Standard wielu obiektów bywa wystarczający do wykorzystania typowych, niewysublimowanych urządzeń stosowanych w magazynach. Systemy przenośnikowe czy standardowe urządzenia kompletacyjne nie wymagają zapewnienia specjalnych wodotrysków ze strony dewelopera, a jedynie staranności w dostarczeniu jakości, do jakiej się zobowiązał i zasilania, zarówno bieżącego, jak i awaryjnego, w przypadku wystąpienia blackoutu. Na tym polu niestety wiele jeszcze pozostało do zrobienia.

– Każdego roku coraz częściej spotykamy się z tematem automatyzacji. Tego typu rozwiązania wymuszane są przez rosnące koszty pracy czy brak łatwego dostępu do pracownika. Oczywiście poziom samej automatyzacji jest bardzo różny, ale śmiało można powiedzieć, że jest to trend, którym podąża rynek. I tak w przypadku najmów o powierzchni 10 000 m² plus, przynajmniej połowa z nich – o ile nie więcej – posiada w sobie elementy automatyzacji. W budynkach dedykowanych (o metrażu 30 000 i więcej) niemalże zawsze mamy do czynienia z automatyzacją. A jej skala i poziom zaawansowania uzależnione są od wielu czynników – mówi Michał Samborski.

Michał Samborski
development director Panattoni Europe
W przypadku klientów z segmentu ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy