Dołącz do czytelników
Brak wyników

RAPORT

3 marca 2020

NR 6 (Listopad 2019)

Jak połączyć dwa słowa: „wybór” i „najlepsze”. Wynajem powierzchni magazynowej a automatyzacja procesów okiem firmy doradczej

44

Rozwój technologii z jednej strony, a rosnące koszty personelu z drugiej powodują, że nawet na polskim rynku możemy już mówić o stopie zwrotu z inwestycji w automatykę (rozumianej w odniesieniu do rozwiązań manualnych) poniżej 8 lat, a czasami przy bardzo pracochłonnych procesach nawet 5 lat. Taki okres otwiera możliwości zastosowania różnych modeli realizacji inwestycji, z wynajmem i outsourcingiem procesów włącznie. Czy można zatem połączyć trend automatyzacji z wynajmem powierzchni magazynowej, czy też inwestycja we własny budynek jest niezbędna?

Na automatyzację magazynu patrzymy przede wszystkim przez pryzmat pieniędzy: nakładów inwestycyjnych z jednej strony i zwrotu dzięki oszczędności kosztów z drugiej. Oznacza to, że nakłady należy ulokować przede wszystkim tam, gdzie efekt inwestycji będzie największy. Efekt, na którym nam zależy, to wzrost efektywności procesów, którego konsekwencją jest obniżenie kosztów oraz ewentualnie również oszczędność miejsca dzięki większej gęstości składowania. 

Rozpocznijmy zatem nasze rozważania od procesów o największej pracochłonności i podatności na błędy ludzkie. Jest to część przepływu towarowego przez magazyn związana z realizacją zleceń klientów, począwszy od kompletacji (i związanego z nią uzupełniania miejsc kompletacyjnych), przez pakowanie i sortowanie, po przygotowanie jednostki wysyłkowej. W zależności od typu biznesu (handel tradycyjny, e-commerce), charakterystyki produktów (gabaryty, rotacja itp.), automatyka może być zastosowana w tych procesach dla podniesienia wydajności i minimalizacji błędów ludzkich. Przykład: w czasie kompletacji (kartonów czy też pojedynczych sztuk), niezależnie od organizacji procesu, pracownicy zwykle najwięcej czasu poświęcają na przemieszczanie się między lokalizacjami kompletacyjnymi. Systemy wspierające prace ludzką pozwalają skrócić czasy bezproduktywne czy też, w systemach goods-to-man, zlikwidować konieczność poruszania się po magazynie. W takim przypadku to artykuły przyjeżdżają do pracownika, który wykonuje jedynie proces kompletacji. Popularne stają się systemy, w których wiele osób kompletuje jedno zlecenie, które przemieszcza się w sposób zautomatyzowany po magazynie między konkretnymi obszarami. Zastosowanie tego typu rozwiązań pozwala na drastyczne zwiększenie wydajności, nawet o ponad 100% w stosunku do tradycyjnego procesu manualnego. Zintegrowanie takich rozwiązań z systemami wspierającymi kompletację jak np. pick-by-light lub pick-pack-check dodatkowo eliminuje większość błędów popełnianych przez pracownika. Kolejny przykład z branży e-commerce. Mamy tu do czynienia z wielką liczbą bardzo małych zamówień (od jednej do kilku pozycji lub sztuk), co stwarza konieczność skonsolidowania procesu kompletacji wielu zamówień na raz i w konsekwencji rozsortowania artykułów na pojedyncze drobne zlecenia w drugim kroku. Automatyczny sorter (dobrany z mnogości typów, odpowiednio dla specyfiki artykułów), osiągając wydajność wielu tysięcy jednostek na godzinę, może zastąpić pracę wielu ludzi.

Drugi wspomniany przez nas aspekt automatyzacji to oszczędność powierzchni. Magazyny automatyczne dla małych jednostek (miniload, shuttle, Autostore) lub dla jednostek paletowych (high bay) pozwalają na osiągnięcie gęstości składowania od 4 do nawet 8 ekwiwalentów palet na metr kwadratowy – w porównan...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy