Dołącz do czytelników
Brak wyników

MENEDŻER

16 sierpnia 2022

NR 4 (Lipiec 2022)

Zmienia się funkcja spedycji - Rozmowa

0 178

Akcesja Polski do UE otworzyła przed naszymi przewoźnikami samochodowymi niespotykane dotąd możliwości rozwoju – mówi Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i Logistyki w rozmowie z Januszem Mincewiczem.

W przyszłym roku Polska Izba Spedycji i Logistyki będzie obchodzić 30-lecie powstania. Co jest największym sukcesem Izby w czasie jej prawie trzech dekad działalności?

POLECAMY

Polska Izba Spedycji i Logistyki utworzona w listopadzie 2001 r. jest kontynuatorką Polskiego Związku Spedytorów Międzynarodowych, powołanego przez grono trójmiejskich spedytorów w lutym 1993 r., których zamiarem było reprezentowanie całego środowiska spedycyjnego. Podstawowym zadaniem Izby jest ochrona praw i reprezentowanie interesów członków m.in. wobec organów władzy i administracji państwowej, samorządu terytorialnego, międzynarodowych organizacji spedytorów, załadowców i przewoźników. Konsekwencja, stabilność i wytrwałość w organicznym podejściu do realizowanych zadań zapewniły Izbie pozycję niekwestionowanego reprezentanta polskiej społeczności spedytorów i logistyków w kraju i za granicą. PISiL jest wyłącznym przedstawicielem Polski w dwóch głównych organizacjach międzynarodowych branży spedycyjno-logistycznej: światowej FIATA, z siedzibą w Genewie, i unijnej CLECAT, w Brukseli. Z listy licznych inicjatyw Izby warto wymienić zmianę fiskalnych narzędzi rozliczania należności celno-podatkowych, które podniosły konkurencyjność nie tylko branży TSL, ale i naszych portów morskich, lotniczych oraz magazynów korzystających z procedur celnych. Na polu edukacji wyjątkową pozycję zajmuje wielokrotnie wznawiany i aktualizowany „Podręcznik Spedytora” będący kompendium wiedzy na temat transportu. Wydawane przez PISiL Polskie Warunki Spedycyjne od lat konstruktywnie kształtują rynek usług spedycyjnych.

Jaka jest dziś kondycja polskiej branży TSL?

W Radzie PZSM zasiadam od 1994 r. Spółka Terramar, którą zarządzam, była w gronie założycieli związku. Przewodniczenie Izbie spadło na mnie niespodziewanie po śmierci nestora polskich spedytorów Franciszka Jaśniaka. Zadaniu starałem się podołać dzięki wsparciu wiceprzewodniczącego Izby Jerzego Wójtowicza, prezesa C. Hartwig Szczecin, profesjonalizmowi Elżbiety Soszyńskiej, która kierowała biurem izby, oraz Danuty Adamczyk, sekretarza Rady. Skład spedycji i logistyki jest zróżnicowany kapitałowo i organizacyjnie. Obejmuje szeroki wachlarz firm od rodzinnych, przez dynamicznie rozwijające się podmioty, głównie z kapitałem polskim, do największych międzynarodowych korporacji. Firmy te są w stanie profesjonalnie świadczyć pełne spektrum usług spedycyjnych m.in. na rzecz naszego handlu zagranicznego, tranzytu i dystrybucji krajowej. Jednak łączna liczba firm spedycyjnych jest trudna do oszacowania. 

Ile firm dziś zrzesza PISiL? 

Izba zrzesza na zasadzie dobrowolności 160 podmiotów, mających 70–80-proc. udział w rynku spedycyjnym. Wokół trójmiejskich terminali kontenerowych uwija się ok. 400 podmiotów, a ich najliczniejsza grupa specjalizuje się w spedycji samochodowej. Charakterystyczną cechą zmieniającego się od lat 90. rynku jest odejście od modelu spedycji czystej poprzez poszerzenie działalności o przewozy samochodowe, magazynowanie, intermodalne.

W jakim zakresie pandemia i wojna w Ukrainie wpłynęła na logistyczny łańcuch dostaw? 

Napaść Rosji na Ukrainę uderzyła w rynek pogłębiającej się dezintegracji globalnych łańcuchów dostaw, co nastąpiło już wcześniej w wyniku pandemii i oligopolizacji przewozów kontenerowych. W ciągu dwóch lat pandemii, kontenerowe stawki przewozowe wzrosły 6–7-krotnie, a punktualność zawinięć statków spadła do poziomu zaledwie 30%. Wzrost stawek i pogorszenie serwisu odnotowano również w innych gałęziach transportu, choć nie na taką skalę jak w konteneryzacji. Paradygmat logistyki „just in time” został zastąpiony przez „just in case”. Armatorzy kontenerowi wkrótce po agresji Rosji wstrzymali transporty do tego kraju, zwiększając obciążenie placów składowych europejskich terminali, który przekroczył eksploatacyjnie bezpieczny poziom 80%. Restrykcje objęły przewozy samochodowe na Białoruś i do Rosji, nie zdecydowano się jednak na zamknięcie głównej północnej trasy Nowego Jedwabnego Szlaku via Małaszewicze, choć natężenie przewozów (rekordowe przed wojną) wyraźnie osłabło. Magazyny są pełne, bo jedni klienci robią zapasy z obawy przed załamaniem dostaw lub wyprzedzając postępującą drożyznę, a inni mają problemy ze zbytem. W końcu na rynku pojawiły się ładunki ukraińskiego handlu zagranicznego, spowodowane blokadą portów czarnomorskich Ukrainy przez Rosję.

Po tym, jak Ukraińcy wyjechali do swojej ojczyzny, by walczyć w jej obronie, przewoźnicy samochodowi narzekali na brak kierowców. Jak sobie poradzili z tym problemem? 

Przed agresją Rosji na Ukrainę nasi przewoźnicy samochodowi zatrudniali ponad 100 tys. kierowców z Ukrainy. Około 1/3 z nich wróciło na Ukrainę, co pogłębiło deficyt kierowców w transporcie samochodowym. Podobna sytuacja miała...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy