Dołącz do czytelników
Brak wyników

RAPORT

1 grudnia 2020

NR 6 (Listopad 2020)

Pandemia w powietrzu. Jak pandemia zmieniła fracht lotniczy?

186

Pandemia COVID-19 wpłynęła na funkcjonowanie łańcuchów dostaw, w tym także na transport lotniczy. Ten uchodzi za szczególnie wrażliwy na wszelkie fluktuacje. Towary transportowane drogą powietrzną muszą spełnić szereg norm, wymogów bezpieczeństwa, regulacji, a problemy wynikające z różnego rodzaju obostrzeń jeszcze bardziej utrudniają działalność uczestnikom tego rynku. Jest jednak i druga strona medalu.

Naturalną cechą transportu lotniczego jest duża restrykcyjność. 
To ona m.in. przekłada się na relatywnie wysokie koszty. Jednostka załadunkowa jest nieco inna niż w większości rodzajów transportu, a organizacja przewozu lotniczego rządzi się swoimi prawami. Większość tego typu transportów odbywa się samolotami liniowymi, mniejsza część specjalnymi frachtowcami, co okazuje się szczególnie kłopotliwe w sytuacji ograniczenia swobody przepływu towarów lub zamknięcia przestrzeni powietrznej. Z drugiej strony, to właśnie w okresie pandemii pojawiło się wiele nowych zleceń przewozowych, w tym dotyczących dostaw samolotami medykamentów, sprzętu medycznego itp. Restrykcje ograniczające niemal 90% lotów pasażerskich zwiększyły popyt na przewozy cargo.

POLECAMY

Nowa rzeczywistość

Specjaliści nie mają złudzeń, że linie lotnicze długo będą się odbudowywać po załamaniu rynku z powodu pandemii koronawirusa. Nagłe uziemienie większości samolotów spowodowało wyrwę w łańcuchach dostaw, bo samolotami podróżują nie tylko pasażerowie i ich bagaż, ale także jedna trzecia wartości światowego handlu. Przewożenie ładunków to zatem dodatkowe źródło przychodów dla linii lotniczych, ale też istotny element światowych łańcuchów dostaw. Juliusz Skurewicz, sekretarz Rady Polskiej Izby Spedycji i Logistyki, potwierdza, że przeważająca część transportu towarowego odbywa się samolotami liniowymi. – Podaż miejsca w samolotach cargo spadła w całym 2020 r. o 25% w porównaniu do 2019 r. Wystąpiły też bardzo znaczące opóźnienia w transporcie spowodowane przesuwaniem i ograniczaniem przewozu towarów „nisko płacących” – podkreśla. 
Justyna Czerwińska, kierownik Działu Spedycji Lotniczej Fracht FWO Polska, twierdzi, że to transport lotniczy jest gałęzią najbardziej dotkniętą skutkami pandemii. Kiedy w połowie marca zamknięto granice i zawieszono pasażerskie połączenia lotnicze, firmy spedycyjne musiały szybko znaleźć alternatywne rozwiązania, tak aby utrzymać łańcuchy dostaw. – Nasza firma, przy współpracy z amerykańskim oddziałem Fracht USA, uruchomiła wtedy regularne połączenia lotnicze z Europy do Stanów Zjednoczonych dla różnych grup towarowych, które realizujemy do dzisiaj. Aby zwiększyć ruch towarowy, linie lotnicze zaczęły wykorzystywać samoloty pasażerskie w całości do przewozu ładunków cargo. Jednak nawet wtedy, gdy stopniowo otwierano kolejne granice, część krajów, np. Indie, pozostała zamknięta na długo dla ruchu towarowego. To był bardzo trudny okres dla spedytorów lotniczych, chociażby ze względu konieczność każdorazowego sprawdzania możliwości wysyłkowych. Teraz sytuacja się poprawiła, na co wskazują też dane IATA za sierpień, gdzie popyt na lotnicze cargo wzrósł o 1,8% w porównaniu z lipcem – wylicza Justyna Czerwińska, dodając, że pojawiają się nowe wyzwania, np. od początku października, kiedy w Chinach obchodzono święto Złotego Tygodnia, zdarzały się opóźnienia w obsłudze przesyłek importowych z Chin do Polski, głównie ze względu na spiętrzenie się dużej ilości towarów. Inaczej wygląda sytuacja w eksporcie towarów do Chin, tu stawki są atrakcyjne i nie ma problemów z rezerwacją miejsc. 
Wciąż mocno obłożonym kierunkiem w transporcie lotniczym cargo są Stany Zjednoczone. Wprawdzie PLL LOT przywrócił połączenia pasażerskie, ale ze względu na dużą ilość towarów trzeba dużo wcześniej dokonywać rezerwacji i liczyć się z wysokimi stawkami. – Przygotowujemy się do obsługi szczytu świątecznego, spodziewamy się znacznego wzrostu w aircargo. Trudno przewidzieć poziom wzrostu, liczymy jednak na to, że sezon będzie owocny. Mówiąc o funkcjonowaniu łańcuchów dostaw w transporcie lotniczym, trzeba jeszcze pamiętać o pracownikach operacyjnych lotnisk i ograniczonej dostępności zespołów, wynikającej także z systemu pracy zmianowej. Współpracujący z nami agenci i linie lotnicze informują, że w powodu niepełnych zespołów musimy liczyć się z wolniejszą obsługą handlingową na lotniskach przeładunkowych i tranzytowych – mówi Justyna Czerwińska. 
Tomasz Buraś, dyrektor zarządzający DHL Express Polska, podkreśla, że DHL Express przez pandemię zredefiniował strategię biznesową na wielu płaszczyznach. Zaobserwowano wzrost zainteresowania przesyłkami e-commerce. – Już teraz paczki tego typu stanowią w Polsce ponad 50% całego naszego wolumenu. Sytuacje kryzysowe, takie jak np. pandemia, sprawiają, że rynek ekspresowych dostaw międzynarodowych staje się nieprzewidywalny. Firmy działające w transporcie lotniczym oczywiście radzą sobie z tymi sytuacjami, na bieżąco reagując na potrzeby i oczekiwania klientów oraz dostosowując ad hoc swoje strategie i działania. Zapotrzebowanie na międzynarodowe przesyłki lotnicze, które świadczymy, wykorzystując nasze własne samoloty cargo, jest duże, a spodziewamy się jeszcze większych wzrostów w najbliższym czasie – wylicza Buraś.
Specjaliści twierdzą też, że wprawdzie w ostatnich latach obserwowano tendencję do stopniowego wycofywania się regularnych linii lotniczych z operowania flotą przystosowaną wyłącznie do transportu cargo (frachtowce) jednak epidemia może ten proces zatrzymać lub wręcz odwrócić. Rozwiązaniem, które może zyskać na popularności, jest przekształcanie starszych samolotów pasażerskich we frachtowce, które będą przewozić wyłącznie cargo. Możliwe są też rozwiązania „pośrednie”, np. holenderskie linie KLM od kilku miesięcy realizują nowatorski pomysł na fracht lotniczy w czasach pandemii – wykorzystują samoloty pasażerskie do przewozu cargo. Zamiast pasażerów w kabinie podróżują paczki. Przy realizacji koncepcji pod nazwą „ładunek w kabinie” pracuje 150 osób, do projektu przeznaczono trzy samoloty Boeing 747 kombi, które od kwietnia br. kursują między Holandią a Chinami w ramach mostu powietrznego. Każdego tygodnia KLM realizuje średnio siedem lotów z ładunkiem w kabinie. Do tej pory KLM przewiózł np. ponad 85 mln masek, co stanowi ok. 80 tys. pudeł kartonowych. Samoloty przeznaczone do tego przedsięwzięcia przewożą ładunek standardowo pod pokładem, w swoich ładowniach, a także w kabinie – rozlokowany w kartonach, które umieszcza się i mocuje na fotelach pasażerskich. Dzięki wykorzystaniu kabiny uzyskano dodatkową przestrzeń ładowną, która odpowiada średnio sześciu dużym paletom, co stanowi ok. 40% całkowitej pojemności samolotu. 

Skasowane połączenia

Transport lotniczy został najbardziej dotknięty przez pandemię – właściwie większość połączeń została skasowana na początku pandemii w marcu br. (całkowite zawieszenie połączeń pasażerskich), co wpłynęło bardzo negatywnie na wyniki linii lotniczych oraz na możliwości transportu pasażerów i cargo – do dyspozycji pozostawało nie więcej niż 20% przestrzeni ładunkowej, zaś zapotrzebowanie na transport lotniczy było wciąż duże, w tym na produkty medyczne. Zapotrzebowanie na transport cargo było częściowo zaspokajane połączeniami czarterowymi. Ruch pasażerski jest do dzisiaj bardzo ograniczony ze względu na małą mobilność osób, więc linie wykorzystują całą przestrzeń samolotową do transportu cargo – takie rozwiązanie pojawiło się na początku pandemii i jest stosowane do dzisiaj przez niektóre linie lotnicze.  

Juliusz Skurewicz
sekretarz Rady Polskiej Izby Spedycji i Logistyki


Skąd, dokąd, kiedy?

– Jeśli chodzi o kierunki połączeń aircargo, tu nie obserwujemy znaczących zmian. Tak jak ma to miejsce od dłuższego czasu, najbardziej popularnymi kierunkami, zarówno w eksporcie, jak i imporcie, są Chiny, USA, kraje Ameryki Południowej i Bliskiego Wschodu – wskazuje Justyna Czerwińska.
Ze względu na ograniczenia zmniejszyła się jednak liczba połączeń lotniczych. – Już teraz to odczuwamy, a w momencie, kiedy zwiększy się przepływ towarów w związku z końcem roku i peak season, będziemy musieli liczyć się z zatorami i dłuższym czasem oczekiwania na realizację transportów. Fracht FWO Polska znany głównie z obsługi ładunków ponadgabaryt...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy