Dołącz do czytelników
Brak wyników

MENEDŻER

3 marca 2020

NR 6 (Listopad 2019)

Kiedy serce jest duże, mózgu z reguły brakuje. Cykl artykułów: Praktyczna psychologia zarządzania: emocje w pracy menedżera (cz. VI)

74

Efektywność działań człowieka w dużej mierze zależy od jego zdolności do regulowania emocji. Emocje są m.in. odpowiedzialne za jakość naszego myślenia, szybkość nauki, za poziom motywacji oraz zdolność do podtrzymywania działania mimo doświadczanych frustracji. Umiejętność regulowania emocji odgrywa kluczową rolę w radzeniu sobie ze stresem oraz ma decydujący wpływ na to, jak współpracujemy z innymi ludźmi. Niestety, większość ludzi ma z emocjami problem, który w dużej mierze związany jest ze sposobem, w jaki o emocjach myślimy i jak próbujemy sobie z nimi radzić. W artykule zachęcę Państwa do oswojenia emocji i większej ich akceptacji w naszym doświadczeniu i relacjach, bo jest to najbardziej skuteczna droga do uzyskania możliwości świadomego panowania nad nimi. 

Aby oswoić emocje, warto jest nadać im właściwe miejsce w naszych doświadczeniach, ponieważ ogromna większość kłopotów z emocjami wiąże się z tym, że próbujemy się ich pozbyć. Emocjonalne doświadczenia są obecne u wszystkich ssaków i pełnią ważne funkcje pozwalające organizmom przeżyć. Przede wszystkim są systemem alarmowym. Dzięki reakcji emocjonalnej możemy w szybki sposób zorientować się w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Ewolucyjnie uważa się, że szybka reakcja emocjonalna pozwalała naszym przodkom łatwiej ocenić sytuację pod kątem bezpieczeństwa lub ewentualnego zagrożenia. Po drugie, emocje pełnią funkcję mobilizującą. W zależności od swojego rodzaju odpowiednio stymulują organizm, by przyjął on adekwatny do sytuacji poziom pobudzenia i przemiany materii. Dla przykładu: złość nas pobudza i wzmaga gotowość do działania, żeby można było stawić czoła wyzwaniom. Smutek z kolei nas wycisza i wyhamowuje aktywność, byśmy mogli odzyskać równowagę po stracie, której doświadczyliśmy. Emocje pozwalają także ukierunkowywać działanie. Z racji tego, że orientują nas w otoczeniu zewnętrznym i informują o tym, co dzieje się wewnątrz, stanowią podstawowy kompas dla naszych zachowań. Bardzo upraszczając: wyznaczają nasze działania w kierunku przyjemności i zaspokojeniu lub chronią nas przed potencjalnym zagrożeniem, bólem lub większymi nieprzyjemnościami. Zatem gdy czujemy przypływ emocji, oznacza to, że coś istotnego dzieje się w naszym otoczeniu lub w nas samych, co wymaga odpowiedniej mobilizacji. Coś na tyle ważnego, że nasz organizm dał nam wyraźny sygnał, byśmy przygotowali się do działania. 

Źródła i mechanizmy wzbudzania emocji

Najogólniej możemy powiedzieć, że emocja jest odpowiedzią na bodziec, który został przez organizm zaklasyfikowany jako mający dla nas znaczenie. Tym bodźcem mogą być wydarzenia zewnętrzne, np. sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, lub czyjeś zachowanie lub nasze własne myśli i wewnętrzne stany. W mózgu istnieją dwie drogi wzbudzania emocji – szybka i poza naszą kontrolą i ciut wolniejsza z elementarnymi możliwościami kontroli. W pierwszym przypadku bodziec odbierany przez zmysły, zanim dotrze do racjonalnej części mózgu, czyli kory nowej, podlega weryfikacji na poziomie emocjonalnym i jest klasyfikowany jako bezpieczny, przyjemny lub zagrażający. Ta klasyfikacja odbywa się w czasie kilkutysięcznych sekundy i adekwatnie do wyniku uruchamia reakcję emocjonalną, która przygotowuje organizm do odpowiedniej akcji. Emocje powstające na tej drodze to głównie silne reakcje złości, strachu, smutku, radości. Z racji tempa pojawiania się emocji są one praktycznie pozbawione świadomej możliwości kontroli. 

Druga droga powstawania emocji, również w reakcji na bodziec, jest zapośredniczona przez to, co myślimy. Bodźce ze świata zewnętrznego lub w własnych przemyśleń przechodzą przez pierwszy system reakcji emocjonalnej i tam nie uzyskują statusu zagrożenia, trafiają jednak do części mózgu odpowiedzialnej za analizę, ocenę, porównania i dopiero tutaj zostają jakby wzmocnione i wracają do układów emocjonalnych, wywołując emocje, których doświadczamy. W tym wypadku możemy powiedzieć, że to myśl jest źródłem emocji, a drogami do ich powstania są proces, oceny, porównania czy przemyślenia sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Ten mechanizm wzbudzania emocji jest zdecydowanie wolniejszy. Jest on też częściej odpowiedzialny za emocje bardziej złożone. 

Działanie obu systemów możemy zobrazować następującymi przykładami. W pierwszym przypadku idziemy nocą, ciemną ulicą i nagle z bramy wychodzi zakapturzona postać, trącając nas barkiem. W tym momencie lęk i złość ogarniają nas w mgnieniu oka, są najprawdopodobniej gwałtowne i zanim zdążymy się zastanowić, co robić w tej sytuacji, już poczujemy szybsze bicie serca i ścisk w żołądku. Możemy w tym wypadku powiedzieć, że emocje powstały jako błyskawiczna ocena sytuacji jako potencjalnie zagrażającej, a reakcją organizmu była szybka mobilizacja do działania.

W drugim przypadku wyobraźmy sobie sytuację stresu i zdenerwowania przed egzaminem, na który spóźnia się egzaminator. Uścisk w żołądku i spocone dłonie będą pojawiały się powoli i będziemy mogli najprawdopodobniej uchwycić to, dlaczego tak zaczynamy się denerwować. W tym momencie źródłem lęku czy złości nie jest sam egzamin czy egzaminator, ale to, jak o nim myślimy. I być może szukając głębiej, zauważymy, że ta reakcja kojarzy nam się z innymi doświadczeniami, gdy byliśmy oceniani lub gdy nasze poczucie własnej wartości było zagrożone. 

Bez względu na to, na jakiej drodze powstały w nas emocje, kiedy już się pojawią i osiągną pewien poziom intensywności, zaczynają przejmować wpływ nad tą częścią naszego umysłu, który nazwalibyśmy racjonalnym i logicznym, a my możemy chwilowo utracić kontrolę nad naszymi myślami czy działaniami. 

Najpierw emocje, potem myślenie 

Dominacja umysłu emocjonalnego bezpośrednio przekłada się na osłabienie procesów związanych z racjonalnym i logicznym myśleniem. Kiedy emocje działają, myślenie bywa ograniczone. Po pierwsze, uruchamiają się pierwotne heurystyki i mechanizmy oceny sytuacji, które posługują się „skrótami, stereotypami, uogólnieniami”, czyli tym wszystkim, co przyspiesza wyciąganie wniosków. Niestety, tego typu myślenie kosztem szybkości wnioskowania narażone jest na liczne błędy1. Po drugie, zaczynamy myśleć kanałowo i poszukiwać potwierdzenia emocji i myśli, które w tym momencie się pojawiają. Stąd mechanizm samospełniającej się przepowiedni lub trudność z przełamaniem oceny efektu pierwszego wrażenia. Umysł chce bowiem potwierdzić to, co poczuł i wyobraził sobie z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy