Dołącz do czytelników
Brak wyników

PRODUKTY

4 czerwca 2020

NR 3 (Maj 2020)

ETA, czyli do celu o czasie. Przegląd rozwiązań informatycznych do prognozowania rzeczywistego czasu dojazdu

72

Korki na drodze czy inne, zazwyczaj nieprzewidziane zdarzenia przekładają się na efektywność działania po stronie firmy logistycznej, jak również, w konsekwencji, klienta. Szczególnie ważna staje się precyzyjna informacja o czasie dostawy. ETA to parametr, którym TSL posługuje się coraz częściej.

Coraz więcej firm udostępnia narzędzia pozwalające na śledzenie przesyłki w czasie rzeczywistym. ETA pochodzi od angielskiego Estimated Time of Arrival (planowany czas przybycia). Oryginalnie tego zwrotu używano w transporcie morskim. Obecnie używany jest powszechnie, oznacza dokładną estymację terminów dostaw do klienta. Zdaniem Tomasza Czyża, starszego specjalisty ds. wdrożeń i szkoleń w Grupie INELO, w erze pandemii COVID-19 ETA jeszcze zyskuje na znaczeniu. – Wielu przedsiębiorców musiało ograniczyć aktywną flotę – część pojazdów odbywa przymusowy postój, zleceń jest zauważalnie mniej. Tym ważniejsze jest efektywne wykorzystanie pojazdów i doskonałe planowanie tras. ETA daje nam konkretne, pewne informacje w czasie rzeczywistym, ułatwiając podejmowanie decyzji. Bardzo ważne jest też podniesienie dzięki temu jakości naszych usług. Zleceniodawcy oczekują rzetelnych danych na bieżąco. Każdy element łańcucha dostaw jest ważny – spedycja, przewoźnik, odbiorca, dobre funkcjonowanie wymagają perfekcyjnych informacji. Rynek szybko zweryfikuje słabe ogniwa tego łańcucha – mówi Tomasz Czyż. 
 

POLECAMY

Artur Wasilewski
prezes zarządu EMTRACK

Wyceniając fracht, zawsze trzeba brać pod uwagę możliwe problemy, więc proponowana stawka ma pewien bufor bezpieczeństwa. Dodatkowo spedytorzy planujący sekwencję tras muszą poświęcić sporo czasu na wyliczenia, kiedy faktycznie kierowca będzie mógł podjąć ładunek i ile czasu zajmie mu jego realizacja. Korzystając z naszego rozwiązania, bufor bezpieczeństwa może być odpowiednio mniejszy, co wpływa na zwiększenie atrakcyjności stawek i pewność realizacji frachtu na czas. Spedytor natomiast oszczędza masę czasu, gdyż wykonywane przez niego obliczenia są robione automatycznie, co dodatkowo przekłada się na bardziej efektywne wykorzystanie czasu pracy kierowcy.
 

Tomasz Czyż
starszy specjalista ds. wdrożeń
i szkoleń Grupa INELO


ETA dla wielu osób może wydawać się obcym pojęciem, jednak korzystamy z niej od wielu lat – zamawiając taksówkę przez aplikację, widzimy, kiedy podjedzie do nas pod dom. Jeśli pociąg ma opóźnienie, dostajemy informację na dworcowych tablicach. Tak samo jest na lotniskach. ETA w podobnej formie trafia również do telematyki. Jest to kolejna ewolucja systemów telematycznych, następne miejsce, w którym narzędzia automatyzują naszą pracę i oszczędzają czas. W porównaniu z klasycznymi systemami monitoringu, gdzie mamy wgląd tylko w lokalizacje pojazdu i aby określić czas dojazdu na miejsce, musimy wykonać wiele manualnych przeliczeń na mapie i kontaktować się z kierowcą w celu uzyskania informacji. Wówczas poświęcamy czas, a możemy dostać nieprecyzyjną informację. Jest tutaj też sporo miejsca na błędy ludzkie. Mechanizm ETA odciąża spedytora i kierowcę – daje rzetelną informację o czasie dojazdu i dystansie do celu. Dodatkowo koreluje go z zakładanymi wcześniej godzinami dojazdu i ostrzega nas o potencjalnych spóźnieniach. Jakość planowania pracy dla własnej floty wchodzi na wyższy poziom.

Kluczowe zależności 

Działanie każdej firmy jest uzależnione d terminowości dostaw. 
To, że wielu przedsiębiorców nie dysponuje odpowiednią przestrzenią magazynową bądź nie chce „mrozić” środków w nadmiernych zapasach sprawia, że firmy funkcjonują w systemie dostaw just-in-time. Choćby najmniejszy przestój potrafi zatem spowodować olbrzymie straty. Szacuje się, że niemal trzy czwarte odbiorców zrezygnowałoby z usług dostawcy, gdyby ten nie zapewniał dokładnej informacji na temat daty i godziny dostawy.
Zajmujący się dostawami muszą zatem brać pod uwagę wymagania kontrahentów, a tym samym dysponować narzędziami potrafiącymi analizować czynniki wpływające na symulację czasu dojazdu, wśród których są: profil pojazdu; aktualna sytuacja na drodze (zatory, kolizje drogowe, większe natężenie ruchu spowodowane np. niesprzyjającą aurą); zakazy ruchu na konkretnych drogach (godzinowe lub świąteczne); obowiązkowe, wynikające z przepisów przerwy kierowców, ale też np. zasięg konkretnego pojazdu przy aktualnej ilości paliwa (wyznaczenie miejsca tankowania i uwzględnienie tego w ETA). 

Długa lista przewag

Przedstawiciele INELO tłumaczą, na czym polega wyższość określania czasu przybycia przy pomocy ETA w stosunku do manualnego. Otóż manualnie dystans wyliczany jest z wykorzystaniem mapy (wpisujemy lokalizację pojazdu, następnie adres miejsca docelowego), a informacje otrzymujemy wyłącznie w danym momencie, bez śledzenia postępów w czasie rzeczywistym. W ETA to system, w czasie rzeczywistym, aktualizuje pozostały dystans.
Manualnie czas dojazdu sprawdzamy przez: kontakt z kierowcą (w celu ustalenia pozostałego czasu jazdy i godziny dotarcia do celu) oraz wyznaczenie trasy na mapie (widoczny wyłącznie czas dojazdu w momencie kalkulacji). Sprawdzamy w systemie dostępny czas pracy kierowcy i doliczamy ewentualne wymagane odpoczynki (gdy mamy system z podglądem na czas pracy) – aktualizacje danych nie są prowadzone na bieżąco. Z kolei przy pomocy ETA dane analizowane są automatycznie i na bieżąco aktualizowane. Przepływ informacji o problemach na drodze w systemie tradycyjnym obejmuje: obserwację pojazdów na mapie i co jakiś czas wykonywanie czynności sprawdzających czas i odległość (może być nawet kilka razy dla danego zadania). Kierowcy znają procedurę i w przypadku spóźnienia kontaktują się z pracodawcą lub spedytorem, który weryfikuje te informacje, sprawdzając położenie pojazdu na mapie oraz dostępny czas pracy (jeżeli ma taki system). Z kolei w przypadku ETA czas dotarcia zmienia się automatycznie, alarmuje o ryzyku ewentualnych opóźnień. Nie ma potrzeby wykonywania telefonów do kierowcy i prowadzenia wyliczeń manualnych. 
Informowanie zleceniodawcy o stopniu realizacji zadania w systemie manualnym odbywa się tak, że klient dzwoni/pisze z prośbą o podanie statusu auta. Następuje kontakt z kierowcą lub na podstawie informacji w systemie można przeliczyć wszystkie dane manualnie i przekazać je klientowi. Informacja z mechanizmu ETA wychodzi automatycznie (zaznaczony jest prognozowany czas dojazdu i dystans do celu). 
Manualnie, monitorowanie mapy w systemie, sprawdzanie stopnia realizacji zlecenia dokonywane jest przy stałym kontakcie z kierowcami. Przedsiębiorca zmuszony jest zatem wykonywać te same czynności regularnie, co utrudnia pracę i niepotrzebnie zabiera czas, generując dodatkowe koszty dla firmy. Alternatywę stanowi obserwowanie stopnia realizacji zadania w narzędziu ETA. System automatyc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy