Dołącz do czytelników
Brak wyników

RAPORT

6 kwietnia 2020

NR 2 (Marzec 2020)

Azja – Europa na torach. Jak rozwijają się przewozy kolejowe i transport towarów na linii Polska – Chiny?

69

Polska jest znaczącym graczem w handlu między Azją a Unią Europejską. Specjaliści podkreślają jednak, że swojego logistycznego potencjału nie potrafimy optymalnie wykorzystać. Obecna, mocno kryzysowa sytuacja raczej nie zmieni tego stanu rzeczy, utwierdza jednak w przekonaniu, jak ważny dla kontaktów gospodarczych na linii Azja – Europa jest transport kolejowy. Urząd Transportu Kolejowego podaje, że polski towarowy rynek kolejowy jest pod względem rozmiarów drugi w Unii Europejskiej, zaraz za niemieckim.

Kolej jest ważna zarówno w przewozie towarów masowych, jak i drobnicy. Ważącego kilkaset ton ładunku nie da się na lądzie i w powietrzu przewieźć niczym innym. Również w przypadku ładunków mniejszych fracht kolejowy okazuje się opłacalny, zwłaszcza na dużych odległościach. Początkowo, ze względu na stosunkowo wysokie ceny, był kierowany tylko do branż zaawansowanej technologii, a zwłaszcza towarów dużej wartości, ale obecnie fracht kolejowy jest wykorzystany w wielu sektorach, stanowiąc alternatywę dla lotniczego oraz morskiego. Specjaliści nie mają wątpliwości, że to rozwiązanie przyszłościowe i atrakcyjne dla klientów. Zwracają uwagę na jego opłacalność na trasach dalekobieżnych, gdzie transport kołowy oznacza np. wysokie opłaty drogowe. Klienci korzystający z połączeń kolejowych pomiędzy np. Chinami a Europą do przesyłania ładunków pełno kontenerowych (FCL) notują zmniejszenie kosztów nawet o 65% w porównaniu z frachtem lotniczym i oszczędność czasu nawet o 40% w zestawieniu z frachtem morskim takich ładunków na tych samych trasach. Jeśli chodzi o inicjatywę Nowego Szlaku Jedwabnego, kolej zyskuje zwolenników także ze względu na czas tranzytu. Dzięki wykorzystaniu transportu kolejowego zamówienie towaru może być złożone w wielu przypadkach dwa razy później niż w przypadku frachtu morskiego. Kłopotem jest to, że ciągle pociągi powrotne często przewożą najdroższy ładunek: powietrze. 

Jest potencjał 

Zdaniem Ganyi Zhang, dr nauk politycznych i ekonomicznych, przyglądającej się ewolucji globalnego łańcucha dostaw, Polska jest jednym z pierwszych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, który jasno wyraża ambicje stania się centrum logistycznym łączącym Chiny i Europę. Chińskie inwestycje w polski sektor transportowy pozostają jednak skromne. Ogólnie rozwój chińskich połączeń logistycznych z Polską jest asymetryczny, z naciskiem na połączenia kolejowe. – Szybki wzrost transportu kolejowego między Chinami a Europą jest korzystny dla Polski, ponieważ staje się węzłem logistycznym łączącym Chiny i UE. Małaszewicze obsługują ok. 90% ładunków kolejowych między Chinami a Europą. Linia z Chengdu do Łodzi jest jedną z najczęściej obsługiwanych linii kolejowych Chiny – Europa i stanowiła prawie jedną czwartą całkowitego wolumenu ładunków przewożonych między Chinami a Europą w 2018 r. – tłumaczy Ganyi Zhang, zwracając uwagę przy tym na to, że potencjalne usunięcie dotacji na koszty transportu (od chińskich samorządów lokalnych) spowodowałoby wzrost jego kosztów. Kluczowy dla opłacalności transportu kolejowego, po zakończeniu jego subsydiowania, będzie zatem rozmiar popytu. 
O tym, że rynek postawi na kolej, nie ma wątpliwości Andrzej Wierzbicki, Head of Multimodal and Dedicated Solutions Cluster North East Europe DB Schenker. – W ostatnich latach transport kolejowy nabiera nowego znaczenia. Nie jest już wykorzystywany wyłącznie do regionalnego przewozu towarów masowych, ale coraz częściej odgrywa istotną rolę w transportach o dalekim zasięgu, np. na linii Chiny – Europa. Zapotrzebowanie na usługi multimodalne wrasta też ze względu na aspekt ekologiczny, szczególnie na rynku europejskim – tłumaczy. 
W DB Schenker za kwestie związane z obsługą przewozów kolejowych odpowiada dział Rozwiązań Multimodalnych i Dedykowanych. Klienci korzystają z regularnych połączeń np. pomiędzy Europą i Azją. Firma uczestniczyła w uruchomieniu pierwszego połączenia i wzmacnia działalność na linii Nowego Jedwabnego Szlaku. Andrzej Wierzbicki podkreśla, że klienci poszukują przede wszystkim możliwości redukcji kosztów, czasu przewozu czy łatwego śledzenia przesyłek. Nacisk na proekologiczne rozwiązania transportowe otwiera drzwi dla rozwoju kolei. Uwarunkowania prawne są jednak wciąż bardziej korzystne dla przewozów drogowych. 
Przez Polskę („suchy port” w Małaszewiczach) wiedzie główna kolejowa trasa Nowego Jedwabnego Szlaku. Podczas panelu „Logistyka między Europą i Azją” w czasie ubiegłorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Mirosław Antonowicz, członek zarządu PKP, podkreślał, że potrzebne są inwestycje infrastrukturalne dotyczące np. przepustowości na torach. Ruch kolejowy między UE a Chinami w ostatnich 3-4 latach rośnie bardzo szybko (pomiędzy 2013 a 2018 r. liczba pociągów zwiększyła się z 300 do 6,3 tys.). Maleje również dysproporcja pomiędzy ruchem z i do Chin: w 2017 r. pociągi jadące do Europy stanowiły 65% wszystkich połączeń, a w 2018 r. ten wskaźnik spadł do 57%. Według Czesława Warsewicza, prezesa zarządu PKP Cargo, liczyć się będzie np. skrócenie czasu transportu z Chin do Niemiec przez Polskę. Usprawnieniu ma służyć nawiązanie współpracy PKP Cargo z portem w niemieckim Duisburgu i przewoźnikami kolejowymi w innych państwach unijnych. Radosław Pyffel, pełnomocnik zarządu PKP Cargo ds. rynków wschodnich, mówił, że przez Małaszewicze przejeżdża wprawdzie aż 80% pociągów z Azji do Europy, jednak nasz udział w profitach wynikających z udziału w Nowym Jedwabnym Szlaku może się zmieniać. Istotne staje się zatem stworzenie w Polsce hubu logistycznego, który potrafiłby połączyć jak najwięcej sposobów transportu towarów: od kolei po transport drogowy czy lotniczy (mógłby oddziaływać na całą Europę Centralną). Według Tomasza Grzelaka, prezesa Hatrans Logistic, odpowiednim miejscem dla takiego hubu jest Łódź. 
Olbrzymią rolę odgrywa tranzyt towarów koleją przez Ukrainę, które trafiają do Euroterminalu w Sławkowie (tam mogą być przeładowywane na inne środki transportu). Sławków to terminal przeładunkowy usytuowanym na styku najdalej na zachód wysuniętego odcinka linii kolejowych o szerokim rozstawie toru i linii normalnotorowej. Znajduje się w pobliżu przecięcia Paneuropejskich Korytarzy Transportowych łączących Wschód z Zachodem oraz Północ z Południem Europy. 

Jak to wygląda?    

Według danych GUS w styczniu br. wolumen rynku kolejowych przewozów towarowych w Polsce skurczył się rok do roku. Zmniejszenie przewozów dotyczyło zarówno Grupy PKP Cargo, jak i konkurencyjnych operatorów kolejowych. Wolumen przewiezionych ładunków wyniósł w tym czasie 16,7 mln t (był najniższy od lutego 2016 r.). – Początek 2020 r. jest trudny dla naszego sektora, ale tego się można było spodziewać, przecież przewozy towarowe w Polsce są uzależnione od przewozów ładunków masowych, które podlegają dużym wahaniom koniunktury – komentował Czesław Warsewicz. Spadki odnotowali głównie przewoźnicy towarowi, mający w strukturze swojej działalności duży udział ładunków masowych. ...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy