Dołącz do czytelników
Brak wyników

TEMAT NUMERU , OTWARTY DOSTĘP

8 kwietnia 2021

NR 2 (Marzec 2021)

Wielkie SPRAWDZAM dla operatorów logistycznych. Jak pandemia zmieniła rynek i potrzeby klientów operatorów logistycznych w Polsce?

0 201

COVID-19 mocno namieszał w gospodarce. Obostrzenia i ograniczenia sprawiły, że wiele przedsiębiorstw zostało sparaliżowanych nawet na długie miesiące. Logistyka jest branżą ściśle związaną ze wszystkimi gałęziami gospodarki, dlatego również ona musiała zmierzyć się z kryzysem. Sprawdźmy u źródła, czyli u samych operatorów, jaka była jego skala oraz na jakie stałe zmiany w funkcjonowaniu sektora TSL pandemia miała wpływ? A może paradoksalnie stała się katalizatorem nowych, pozytywnych zjawisk?

To, że pandemia zmusiła do przewartościowania priorytetów, podkreśla Radosław Łąpieś, kierownik magazynu FIEGE. Jego zdaniem, szczególnie na początku pandemii intensywnie kształtowały się nowe zasady postępowania mające na celu zadbanie o zdrowie oraz o stabilność w realizacji oferowanych usług. To z kolei spowodowało wzrost kosztów operacyjnych (np. koszty transportu pracowników w warunkach limitów liczby zajętych miejsc siedzących). – Potrzeba zadbania o zdrowie pracowników zwiększyła udział osób zarządzających we wdrażaniu i nadzorowaniu nowych procedur postępowania. Utworzono nowe komórki organizacyjne. Nowa sytuacja to też wzmożona potrzeba dodatkowych szkoleń w zakresie zarządzania zmianą i planowanie potencjalnych scenariuszy dla sytuacji awaryjnych. Ta praca szczególnie w pierwszej fazie wymagała zasobów, które krótkoterminowo mogły być pozyskane tylko spośród aktualnie istniejących. Dłuższe niż kilkutygodniowe spowolnienie projektów z innych obszarów, szczególnie optymalizacyjnych, mogłoby źle wpłynąć na rozwój współpracy pomiędzy operatorem a klientem – zaznacza Radosław Łąpieś. 
Podobną opinię prezentuje Anna Galas, Senior Business Development Director FM Logistic Central Europe, zaznaczając, że dopiero po roku epidemii operatorzy logistyczni nauczyli się funkcjonować w nowej rzeczywistości, a największe perturbacje wystąpiły na początku, gdy jeszcze nie było wiadomo, czego się spodziewać. – Nagłe wzrosty wolumenów, zwłaszcza w branży spożywczej i farmaceutycznej, które w FM Logistic musieliśmy obsłużyć z zachowaniem podwyższonych norm bezpieczeństwa, wymagały od nas dużej dyscypliny i mobilizacji. Podołaliśmy jednak temu wyzwaniu i udało nam się wypracować na stałe standardy, które zapewniają ciągłość operacji i najwyższą jakość obsługi, jak np. personel podzielony na niespotykające się ze sobą zespoły, osobne wejścia i wyjścia, większa liczba autobusów dowożących pracowników, dezynfekcja sprzętu po każdej zmianie itp. – tłumaczy Anna Galas. 
W opinii Marcina Zasunia, Global Account Managera GEFCO, każdy operator logistyczny odczuł skutki pandemii w nieco inny sposób. Firmy bliżej związane z branżą motoryzacyjną stanęły w obliczu większych wyzwań w porównaniu do operatorów wyspecjalizowanych w obsłudze branży FMCG czy e-commerce. Drugi kwartał 2020 r., czyli okres pierwszej fali pandemii, był trudny dla każdego. Z kolei w drugim półroczu operatorzy zaczęli odrabiać straty. – W wyniku pandemii spadki obrotów były duże, więc wiele firm przestało koncentrować uwagę na założeniach budżetowych w sprzedaży, a bardziej zaczęło przyglądać się wynikowi EBIDTA. Dla zarządów firm ważną kwestią była restrukturyzacja kosztów, co dawało szanse na utrzymanie zysków na koniec roku. W GEFCO staraliśmy się wykorzystać dywersyfikację portfela klientów. Możliwość współpracy z różnymi branżami, szczególnie tymi mniej dotkniętymi przez pandemię, pomogła nam w prowadzeniu biznesu w najtrudniejszym okresie – wylicza Marcin Zasuń. 
O tym, że pandemia zakłóciła praktycznie wszystkie obszary rzeczywistości, a więc operatorzy logistyczni również nie zostali oszczędzeni, jest przekonany Jerzy Gębski, dyrektor logistyki i rozwoju Enterprise Logistics. Osobną kwestią jest, co podkreśla nasz rozmówca, w jaki sposób odbiło się to na kondycji poszczególnych firm? – Obsługujący e-commerce, o ile mieli odpowiednie zasoby, aby wykorzystać boom na e-handel wywołany przez pandemię, zyskali. Na drugim biegunie znaleźli się operatorzy wyspecjalizowani w obsłudze konkretnego działu gospodarki – jak chociażby automotive, HoReCa, branży eventowej czy wystawienniczej. Szczególnie dla tych ostatnich skutki pandemii są wręcz katastrofalne. Można pokusić się o stwierdzenie, że pandemia jest wielkim SPRAWDZAM wobec operatorów w kwestii dywersyfikacji źródeł przychodu.
Dla Enterprise Logistics był to rok trudny, lecz nie stracony. Po niewielkich spadkach w II kw. 2020 r. wróciliśmy do poziomów sprzed pandemii. Kontynuowaliśmy inwestycje w rozwijanie naszej logistyki magazynowej w Stargardzie, bo wszystkie dostępne analizy wykazują, że zapotrzebowanie na powierzchnie magazynową w woj. zachodniopomorskim, ze szczególnym uwzględnieniem Stargardu, Goleniowa i Szczecina, będzie rosło – mówi Jerzy Gębski.
O dużej zmienności wolumenów, nawet w cyklach dziennych czy tygodniowych, już na początku pandemii mówiła Lucyna Zaborowska-Princ, dyrektor logistyki kontraktowej regionu Raben Logistics Polska. Istotne w tym czasie stało się skoncentrowanie na elastyczności, zarówno dla usług magazynowych, jak i dodanych. – Z pewnością skala konsekwencji pandemii wymaga zrozumienia oraz współpracy wszystkich stron zaangażowanych w łańcuch dostaw. To z kolei powoduje, że widzimy jeszcze większą rolę ścisłej współpracy i komunikacji z klientami. Długofalowe podejście nie oznacza jedynie płynnej potrzeby dostosowywania się do zwiększonych wolumenów, ale także odpowiedzialne podejście do pojawiających się spadków. Musi iść za tym szybka reakcja i dynamiczne przeorganizowanie pracy, ponieważ niewłaściwa reakcja może przełożyć się negatywnie na ogólną stabilność kosztową, tak bardzo istotną w budowaniu długookresowo bezpieczeństwa operacyjnego – podkreśla nasza rozmówczyni. 

POLECAMY

Nowe wyzwania, nowe rozwiązania

– Przeniesienie się sprzedaży detalicznej i życia społecznego do internetu sprawiło, że intensywnie rozwija się obszar IT – tłumaczy Michał Wochna, dyrektor operacyjny i wiceprezes zarządu Spedimex. Analizując wpływ pandemii na sektor TSL: w najlepszej sytuacji znalazły się firmy logistyczne, wyspecjalizowane w obsłudze branż, na które popyt wzrósł w okresie kolejnych lockdownów. Na przyspieszonym rozwoju e-commerce korzystają w dużej mierze: operatorzy, kurierzy, firmy oferujące usługi ekspresowe, ale również deweloperzy. – Możemy spodziewać się kolejnych wzrostów liczby przesyłek w tym kanale dystrybucji, a także wejść nowych graczy z Europy Zachodniej, którzy chcą lokować tu swoje centra logistyczne. Zdecydowanie trudniejszą sytuację i więcej wyzwań napotyka branża transportowa, szczególnie w kontekście międzynarodowych łańcuchów dostaw. Ograniczenia w handlu, zamknięcie gospodarek ościennych państw, będących często głównymi partnerami wymiany gospodarczej, zatory na granicach, wywołały trudną sytuację firm transportowych. Obecny rok to dla transportu czas optymalizacji kosztów i dywersyfikacji biznesu – mówi Michał Wochna. 
 


Grzegorz Lichocik
prezes DACHSER Polska

Nowa rzeczywistość obnażyła słabe ogniwa łańcuchów dostaw. Wyzwania związane z koronawirusem nie zdołały wytrącić nas z równowagi, a dostosowanie się do nowej sytuacji nie sprawiło nam większych problemów, gdyż w DACHSER od lat stawiamy na rozwój technologiczny. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zaszły istotne i trwałe zmiany, które z jednej strony pozwoliły operatorom logistycznym działać bez zakłóceń, z drugiej zaś otworzyły nowe perspektywy na przyszłość. Mam na myśli głównie cyfryzację procesów logistycznych, szczególnie w zakresie wymiany informacji i realizacji dostaw, rozwój rynku dostaw do klienta ostatecznego oraz wzrost znaczenia zarządzania ryzykiem. Właśnie te obszary będą stanowiły priorytety na kolejne miesiące, które upłyną pod znakiem COVID-19.


Na to, że sytuacja ostatnich miesięcy odcisnęła też piętno na łańcuchu dostaw świeżej żywności, wskazuje Antoni Zbytniewski, Key Account Manager, Fresh Logistics Polska. Część zmian jest widoczna już w krótkim horyzoncie czasowym, inne, głębsze, procesowe, będą widoczne dopiero po dłuższym czasie. – Z pewnością szybko zmieni się podejście do zarządzania kryzysowego oraz planów BCM. Nadejście pandemii zweryfikowało w praktyce, które organizacje traktowały możliwe kryzysy na poważnie, a które swoje przygotowania ograniczały do gromadzenia dokumentów wymaganych przy kolejnych certyfikacjach ISO. Coroczne ćwiczenia z zarządzania kryzysowego przeprowadzane w Grupie Raben przyniosły oczekiwane rezultaty. Bez przeszkód przeszliśmy w kryzysowy tryb pracy. Wdrożenie procedur BCM oraz stała komunikacja z klientami pozwoliły nam na spokojne przejście przez pierwszą falę pandemii. Dostosowaliśmy do zaleceń sanitarnych wewnętrzne procedury i standardy. Sprawna zmiana trybu pracy była możliwa z uwagi na digitalizację systemów, wdrożone standardy oraz procedury, aczkolwiek moim zdaniem kluczowym czynnikiem sukcesu było w tym procesie zaangażowanie naszych pracowników – mówi Antoni Zbytniewski, dodając, jak istotne były zmiany w strukturze towarowej łańcucha dostaw żywności. Z uwagi na konieczność ograniczenia kontaktów podczas pierwszej fali pandemii, konsumenci robili zakupy na zapas, udając się do sklepów raz na kilka dni. Z tego powodu nastąpił spadek w konsumpcji świeżej żywności o ok. 15%. Obecnie pomimo gwałtownie rosnącej liczby wykrywanych zakażeń COVID-19 konsumenci wrócili do starych nawyków, a ilości kupowanej świeżej żywności wróciły do poziomu sprzed pandemii. Mówiąc o zmianach długoterminowych, Antoni Zbytniewski zwraca uwagę na przyspieszenie i pogłębienie procesów digitalizacji umożliwiających zdalną kontrolę nad łańcuchem dostaw. Jego zdaniem, pandemia z pewnością przyspieszy i zintensyfikuje przenoszenie aktywności związanych z kontrolowaniem i zarządzaniem łańcuchem dostaw do systemów umożliwiających pracę z dowolnego miejsca przez internet. 
 

Ewald Raben
CEO Grupa Raben

Początkowo nowa sytuacja wywoływała wiele niepokojów, natomiast my zaczęliśmy się zastanawiać, jakie szanse daje nowa rzeczywistość, co możemy zrobić lepiej, w jaki sposób możemy rozszerzyć portfolio naszych usług. W przypadku naszej firmy pandemia przyczyniła się do rozwoju cyfryzacji i digitalizacji procesów, m.in. przyspieszając budowanie logistyki w duchu paperless oraz wprowadzenie usługi PCD, czyli potwierdzenia dostawy zdjęciem. Jestem przekonany, że odpowiednie podejście do kryzysu, do którego przystępuje się z przemyślaną strategią, może być szansą. 


Tego samego zdania jest Sebastian Gryszkiewicz, dyrektor rozwoju biznesu Grupa Raben, zapewniając, że COVID-19 przyczynił się do rozwoju cyfryzacji i digitalizacji procesów, przyspieszając m.in. budowanie logistyki w duchu paperless. – Pandemia spowodowała także wprowadzenie takich usług jak PCD, czyli potwierdzenie dostawy zdjęciem, które minimalizują kontakt bezpośredni kierowcy z klientem, do którego przesyłka jest dostarczana. Dzięki takim usługom możliwy jest odbiór zdalny nawet podczas kwarantanny. Atutem okazały się też rozwiązania oparte na automatyzacji procesów, takie jak ETA (estimated time of arrival), które wsparły klientów liczących na szybkie i rzetelne informacje – wylicza Sebastian Gryszkiewicz. 
Z kolei Zbigniew Kępiński, Manager Genius lab (R&D) Grupa Raben, zwraca szczególną uwagę na rolę IoT (Internet Rzeczy), w powiązaniu z analityką predykcyjną, czyli możliwościami przewidywania zjawisk i odpowiednio wczesnej reakcji. – W zakresie automatyzacji stawiamy na zaawansowane rozwiązania IT, takie jak platformy automatycznie przekazujące informacje dla naszych klientów, platformy prezentujące ETA (szacowany czas dostawy) itp. 
 


Anna Galas
Senior Business Development Director FM Logistic Central Europe

To, co aktualnie doskwiera nam najbardziej, to wydłużony w czasie proces decyzyjny po stronie klientów. Wciąż niepewna sytuacja i zmieniające się restrykcje nie sprzyjają długoterminowemu planowaniu i zaciąganiu zobowiązań. Operatorzy muszą się zatem wykazać dużo większą elastycznością niż dotychczas. Nowość, której wciąż się uczymy, to wdrażanie nowych biznesów w systemie online. Dotychczas zawsze wiązało się to z wieloma osobistymi spotkaniami, również na terenie magazynu, aby dobrze zrozumieć procesy i potrzeby klienta. Teraz musimy podołać temu wyzwaniu zdalnie. Nie zmienił się natomiast rynek pracy w logistyce: wciąż ciężko pozyskać dobrych, wykwalifikowanych i lojalnych pracowników.


Z punktu widzenia automatyki i robotyki magazynowej wdrażamy urządzenia mierzące przesyłki, autonomiczne lub półautomatyczne wózki widłowe,...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy