Dołącz do czytelników
Brak wyników

ZARZĄDZANIE

6 czerwca 2022

NR 3 (Maj 2022)

Ile kryzysów potrzeba do skrócenia łańcuchów dostaw? - Wśród zwycięzców Chiny i Polska

0 203

Ponad 156 tys. europejskich firm polega na dostawcach z Rosji lub Ukrainy. To o 11 tys. mniej przedsiębiorstw niż tych uzależnionych od dostaw wyłącznie z regionu Szanghaju. Postępująca zależność Europy od Chin sprawia, że globalny szok gospodarczy wywołany wojną na Ukrainie może być tylko preludium do kolejnej katastrofy, jeśli firmy nie podejmą realnych kroków w kierunku skracania łańcuchów dostaw. Dane pokazują, że biznes nie ma na to ochoty, ale jeśli już zwróci się ku Europie, to Polska ma szansę stać się zapleczem logistycznym i produkcyjnym Starego Kontynentu. Mamy bardzo konkurencyjne koszty pracy w przemyśle i logistyce, wykształcone kadry, galopujący rynek magazynowy, położenie blisko rynków zbytu i kilka innych atutów.

Miesiąc po rosyjskiej agresji Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) poinformowała, że wojna na Ukrainie obniży globalny wzrost gospodarczy z 3,6% do 2,6% w 2022 r. Obok Rosji, która doświadczy głębokiej recesji, poważne spowolnienie spodziewane jest także w Europie Zachodniej oraz w Centralnej, Południowej i Południowo-Wschodniej Azji. 

POLECAMY

Światowa Organizacja Handlu (WTO) także obniżyła swoje prognozy, tym razem dotyczące tempa wzrostu handlu towarowego na świecie. Według organizacji wzrost w 2022 r. wyniesie 3%, a nie jak wcześniej zakładano 4,7%. Prognoza na 2023 r. to obecnie 3,4%, choć WTO zastrzega, że i te dane mogę ulec zmianie ze względu na niedający się przewidzieć przebieg wydarzeń na Ukrainie.

Choć wojna jest lokalna, to jej konsekwencje mają charakter globalny, a na pogorszenie prognoz uwagę zwraca także agencja S&P Global, która przy okazji comiesięcznych ankiet PMI pyta firmy o ich własne, subiektywne oczekiwania dotyczące produkcji w nadchodzącym roku. Ostatnie badanie pokazało, że rosyjska agresja obniżyła globalny optymizm biznesowy w tak gwałtownym stopniu, że w minionej dekadzie ustępuje on tylko wskaźnikom z początku pandemii, tj. z marca i kwietnia 2020 r. Nastroje opadły zarówno w sektorze produkcyjnym, jak i usługowym, a spośród 45 krajów, dla których dostępne są dane PMI, spadek odnotowało aż 84% gospodarek, w tym wszystkie kraje europejskie. Nastroje na Starym Kontynencie cofnęły się po poziomu sprzed 17 miesięcy. Jakby tego było mało, wydarzyło się to w czasie, kiedy przedsiębiorstwa nie oczekiwały większych zakłóceń na rynkach oraz były pozytywnie nastawione na wychodzenie z pandemii. Te dwa czynniki stanowiły klucz do poprawy perspektyw biznesowych w rozpoczynającym się właśnie roku. Wszystko zmieniło się 24 lutego. 

Skutki wojny od razu odczuła polska gospodarka, zwłaszcza handel i logistyka

– Sektor transportowy to barometr gospodarki, dlatego pierwsze skutki wojny widzieliśmy niemal natychmiast. Ze względu na strukturę dostaw surowców energetycznych z Rosji gwałtownie poszybowały ceny paliw. Podrożały w związku z tym stawki transportowe, warto jednak zwrócić uwagę, że napaść na Ukrainę czasowo zmroziła także handel. W ciągu kilku pierwszych dni obserwowaliśmy obniżenie zatowarowania sieci detalicznych w kilku kategoriach produktowych, spadły także zamówienia realizowane w kanale e-commerce. Był to szok konsumencki wywołany wojną i objawiający się zamrożeniem domowych budżetów. Sytuacja już się ustabilizowała, ale to wahnięcie było odczuwalne. W kolejnym etapie nastąpił wzmożony popyt na powierzchnię magazynową, ponieważ sieci handlowe, prowadzące operacje na wschodzie, zaczęły przekierowywać import swoich towarów do Polski. Tu wzrost sięgnął nawet kilkunastu procent, po czym nastąpiły zwiększone dostawy produktów do sklepów, aby wyprzedać nadwyżkę towaru. Obecnie obserwujemy utrzymujący się wzrost zainteresowania magazynami, ponieważ kontrahenci, którzy zawiesili lub wycofali się z biznesu na wschodzie próbują na stałe przekierować operacje do Polski. Oceniamy, że trend ten zostanie z nami na dłużej – mówi Beata Troczyńska, dyrektor sprzedaży usług logistycznych w Spedimex, polskiego operatora logistycznego obsługującego sieci detaliczne, handel internetowy oraz przewozy drobnicowe i FTL w Polsce i Europie. 

Zmianę zachowań konsumenckich, będących bezpośrednią konsekwencją wojny, widać także w badaniu przeprowadzanym przez SW Research w dniach 9–10 marca. Wynika z niego, że po zbrojnej napaści na Ukrainę aż 48% Polaków wprowadziło zmiany w sposobie gospodarowania pieniędzmi, z czego aż 23% ograniczyło środki na rozrywkę i przyjemności, a 22% dokonało ogólnego ograniczenia wydatków. Zmiany objawiały się także tankowaniem na zapas (18%) i ograniczeniem podróży samochodem (16%).

Kolejne zakłócenia mogą dopiero nadejść

Wojna na Ukrainie, ceny surowców, inflacja, koronawirus, utrudnienia w transporcie i szereg innych czynników obniżyły już prognozy dla globalnego handlu i PKB, ale dotknęły także Polskę. Bank Światowy obniżył prognozę dynamiki wzrostu gospodarczego w naszym kraju do poziomu 3,9%. Wcześniejsze zapowiedzi mówiły o 4,7%. Wkrótce może się okazać, że kolejne kłopoty nadejdą, kiedy ustaną dostawy ze wschodu, a firmom w Europie i USA wyczerpią się zapasy.
 


Wyliczenia Interos, firmy zajmującej się zarządzaniem ryzykiem w łańcuchu dostaw i odpornością operacyjną przedsiębiorstw, wskazują, że inwazja Rosji na Ukrainę może mieć daleko idące konsekwencje zarówno dla gospodarki amerykańskiej, jak i europejskiej, a globalny system powiązań oraz zależności prowadzących do Rosji i Ukrainy jest bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Według analityków Interos ponad 2,1 tys. firm z USA i 1,2 tys. z Europy (UE i Wielka Brytania) ma przynajmniej jednego, bezpośredniego dostawcę pierwszego rzędu w Rosji. Dla wyjaśnienia, za takiego dostawcę uważa się podmiot zapewniający gotowe rozwiązania, komponenty i podzespoły, które nie wymagają już żadnych dalszych modyfikacji. Takiej samej kategorii dostawców na Ukrainie ma ponad 450 firm z USA i ponad 200 z Europy. Choć wydaje się to niewiele, to należy pamiętać, że poszczególne poziomy dostawców są powiązane ze sobą w zależności liniowej i tu sprawa robi znacznie poważniejsza. Europejskich firm posiadających dostawców drugiego rzędu na Ukrainie jest już 8,2 tys., natomiast w Rosji 38 tys. Ponad 109 tys. europejskich firm ma dostawców trzeciego rzędu w Rosji lub na Ukrainie. Łącznie to ponad 156 tys. firm w Europ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy