Dołącz do czytelników
Brak wyników

ZARZĄDZANIE , RYNEK

6 maja 2021

Umowa brexitowa UE z GB oznacza: będziemy płacić cła

45

Po 47 latach obecności w Unii Europejskiej Wielka Brytania opuściła grono państw członkowskich. 29 kwietnia br. Rada UE przyjęła decyzję w sprawie zawarcia z Wielką Brytanią umowy o handlu i współpracy (TCA) oraz umowy o bezpieczeństwie informacji, co stanowiło ostatni etap brexitu. Umowa o handlu i współpracy  wprowadza szereg zmian, które uderzają w przedsiębiorstwa handlujące z Wielką Brytanią. Wynegocjowana umowa nie zakłada np. ogłoszonego handlu bez cła.

 

POLECAMY

Dotychczasowa współpraca z Wielką Brytanią jako państwem trzecim

Wprowadzone od stycznia 2021 roku rozwiązania tymczasowe pozwalały do tej pory zarówno mieszkańcom Unii Europejskiej, jak i Brytyjczykom, funkcjonować w ramach wynegocjowanych w umowie warunków. Zatwierdzona przez Parlament Europejski oraz Radę UE umowa wprowadza nowy porządek w tym zakresie. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na fakt, że umowa pomiędzy UE i Wielką Brytanią nie jest umową o unii celnej, a umową o strefie wolnego handlu.

Przy umowie o wolnym handlu trzeba spełniać wiele skomplikowanych reguł pochodzenia towaru, aby towary mogły przekraczać granicę na preferencyjnych stawkach celnych. Unia celna z kolei – podpisana między innymi z Turcją, San Marino czy Andorą – stanowi, że wszystkie towary z działów taryfy celnej 25 – 97 (czyli towary przemysłowe) przejeżdżają pomiędzy krajami na 0% cle. Przez takie ustalenia najbardziej stracą przedsiębiorcy po obu stronach umowy.

Najistotniejsze wady zatwierdzonej umowy

Jak zauważa ekspert celny dr Izabella Tymińska: Wynegocjowana umowa nie zakłada ogłoszonego handlu bez cła. Jest to umowa o strefie wolnego handlu, a to oznacza bardzo precyzyjne i trudne reguły pochodzenia do spełnienia dla przedsiębiorców po obu stronach umowy. Te wymogi będą o tyle trudniejsze do spełnienia, że rynek Zjednoczonego Królestwa jest ograniczony geograficznie i posiada niewiele surowców na swojej wyspie. Natomiast Unia Europejska postrzegana jest jako rynek montażu. W związku z tym będzie dla przedsiębiorców drożej o wartość cła, czyli podrożeją towary wymieniane w handlu pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią.

Inną kwestią są granice. Tylko w obliczu ratyfikowanej umowy brexitowej będzie można wyegzekwować przestrzeganie przepisów dotyczących kontroli na przejściach granicznych po stronie GB. Jak podkreśla dr Izabella Tymińska: Dobrze, że umowa została wreszcie podpisana, bowiem jest to podstawa  do zmuszenia Zjednoczonego Królestwa do jej przestrzegania. Dziś żyjemy w świecie chaosu, ponieważ UE prowadzi przejścia graniczne tak jak z innymi państwami, a po stronie Wielkiej Brytanii odprawia się tylko wyroby alkoholowe, tytoniowe i substancje chemiczne. Reszta towarów przejeżdża bez żadnych obostrzeń, a to oznacza że granica pomiędzy GB a Irlandią Północną nie funkcjonuje w należyty sposób i tak naprawdę nie podlegają kontroli towary, które przedostają się później w swobodnym przepływie towarów na inne terytoria państw członkowskich UE.

Pozostałe problemy wynikające z umowy UE - GB

Umowa Unii Europejskiej z Wielką Brytanią ogranicza również transport drogowy co do liczby aut, przejeżdżających tygodniowo pomiędzy Unią a Zjednoczonym Królestwem. Należy pamiętać także o tym, że zatwierdzona przez Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej umowa będzie musiała być jeszcze negocjowana. Wynika to z rozwiązań dotyczących współpracy UE z Irlandią Północną, podpisanych na cztery lata od 1 stycznia 2021 roku.

(Źródło: Ekspert Celny)

Przypisy