Dołącz do czytelników
Brak wyników

TEMAT NUMERU

6 czerwca 2022

NR 3 (Maj 2022)

Start-upy motorem postępu - Czas innowacji

0 73

Słowo start-up robi w ostatnich latach zawrotną karierę. Oznacza w istocie firmę-eksperyment. Start-up różni się od tradycyjnego przedsiębiorstwa. Aby firma mogła zasługiwać na miano start-upu, musi być szczególnie innowacyjna. Coraz częściej z ciekawymi start-upami mamy do czynienia w logistyce i transporcie. Pojawiają się w miejscach, gdzie tradycyjny kapitał angażuje się mniej chętnie.

W naszym kraju zarejestrowanych jest ok. 5 tys. start-upów. Dwie trzecie z nich samodzielnie finansuje swoją działalność, inne starają się o zewnętrzne środki. To zazwyczaj pożyczki, programy inkubacyjne czy nawet crowdfunding bądź wsparcie rządowe (granty lub dotacje z programów realizowanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju), jak również środki unijne. Wiele start-upów osiąga spektakularne sukcesy. Modernizują logistykę na wiele sposobów. Start-upom zawdzięczamy szereg produktów, które w ostatnich latach pojawiły się na rynku. Mamy przykłady rozwiązań do zarządzania, ale również nowatorskich elementów wyposażenia magazynowego, środków międzystanowiskowego transportu wewnętrznego czy projektów optymalizujących przewozy długodystansowe. Przypomnijmy choćby niektóre z nich. 

POLECAMY

Siła w transporcie 

Twórcy polskiego start-upu VersaBox postanowili stworzyć inteligentną maszynę pomocną w transporcie. W istocie chodzi o autonomiczne pojazdy mogące sprawnie transportować towary z jednego miejsca na inne, omijając znajdujące się „po drodze” przeszkody. Na Autonomy Work, bo tak nazwano rozwiązanie, składają się: hardware, software, jak i sam pojazd. Cały system skonfigurowano tak, by mógł współpracować z innymi rozwiązaniami stosowanymi w przedsiębiorstwie (np. WMS). Jak to działa? Otóż software, wraz z odpowiednimi sensorami, w które wyposażono robota, pozwala na pozycjonowanie go, następnie wytyczenie trasy, poruszanie się urządzenia w danej przestrzeni, ale też omijanie przeszkód (zapobieganie wypadkom). Po hali magazynowej lub produkcyjnej poruszają się zatem niewielkie wózki, załadowane towarem (surowce, podzespoły, gotowe produkty). W pojazdach nie ma kierowców, a potrafią one sprawnie omijać napotkanych po drodze ludzi, zauważając też wszelkie inne przeszkody. Wystarczy, że pracownik załaduje na konkretny wózek dany towar i wskaże, dokąd ma jechać, a pojazd już sam wykona zadaną mu pracę. Korzyści dla użytkowników są ewidentne (z praktyki wynika, że średni zwrot z inwestycji następuje po ok. 11 miesiącach, jest tym krótszy, im wyższe są koszty pracy w danym kraju), w każdym przypadku autonomiczny system transportu w magazynach i zakładach przemysłowych upraszcza w znakomity sposób nie tylko przewóz towarów z punktu A do punktu B, ale też załadunek i rozładunek towaru w określonych miejscach magazynu czy hali produkcyjnej. Baterie naładowane do pełna wystarczają na co najmniej 8 godzin efektywnej pracy. Pojazd z niemal rozładowaną baterią sam udaje się do stacji ładowania.  

Inny start-up, HyperPoland, powstał tuż po tym, jak Elon Musk ogłosił konkurs na projekt nowego środka transportu. – W lecie 2017 r. nasz zespół studencki zbudował pierwszy polski prototyp pojazdu Hyperloop, który wziął udział w finale konkursu SpaceX Pod Competition II w Kalifornii. W sierpniu 2017 r. zakończyliśmy program akceleracyjny z HardGamma Ventures i Pocztą Polską – tłumaczyli inicjatorzy projektu. Hyperloop to nie science fiction. To środek umożliwiający przemieszczanie osób lub ładunków z bardzo dużą prędkością i w oparciu o koncepcję zrównoważonego transportu. To w istocie swoiste połączenie pociągu i samolotu. Umożliwi podróż np. z Krakowa do Gdańska w 35 minut z prędkością bliską prędkości dźwięku. Pojazd porusza się bez kontaktu z podłożem, wykorzystując magnetyczną lewitację oraz łożyska powietrzne. Na liniach kolejowych, gdzie pociągi są w stanie poruszać się z prędkością do 160 km/h, pojazdy typu magrail są w stanie osiągnąć prędkości niemal dwukrotnie wyższe (do 300 km/h), a na liniach Kolei Dużych Prędkości – do 415 km/h. 

Twórcy start-upu Transmetrics postawili sobie natomiast za zadanie usprawnić transport, wykorzystując możliwości, jakie stwarza analiza danych. Specjalnością wywodzącego się z Bułgarii start-upu jest optymalizacja predykcyjna. Oznacza stosowanie zaawansowanej analizy przy użyciu metod statystycznych i sztucznej inteligencji. „Czyszczenie” dostępnych danych, prognozowanie popytu i podejmowanie najlepszej decyzji (optymalizacja prognostyczna) to kluczowe elementy procesu. Algorytmy sztucznej inteligencji rozpoznają wzorce pomagające przewidzieć wahania zapotrzebowania na transport. Dzięki dokładniejszej prognozie zapotrzebowania na logistykę firmy transportowe mają lepszą wizję swojej działalności i mogą lepiej wykorzystywać narzędzia, aby łatwiej i skuteczniej planować operacje. Na przykład, korzystając z zastrzeżonych algorytmów optymalizacji predykcyjnej, Transmetrics pomógł NileDutch obniżyć całkowite koszty zarządzania pustymi kontenerami i zmniejszyć rozmiar floty kontenerów. Innym przykładem jest Speedy, członek grupy DPD, który poprawił wykorzystanie floty obniżając koszty o ponad 7%. System można stosować nie tylko w transporcie lądowym, ale również pomaga firmom działającym w przewozach morskich czy lotniczych. Produkt Transmetrics został opracowany przy pomocy DHL Express, Agility i ECS European Containers. 

Start-up Sophy „ogarnia” natomiast komunikację w transporcie. Problem istnieje od dawna, a jego powodem jest mnogość kanałów komunikacji. E-maile, Skype, WhatsApp, Viber, SMS – to tylko niektóre z możliwości komunikacyjnych i jednocześnie „generatorów” problemu. Również różnorodność języków (tylko w UE kierowcy władają 24 językami) i przekazywanie informacji pomiędzy uczestnikami transakcji bywa kłopotliwe. Start-up Sophy pochodzi z Austrii. Jego twórcy mają doświadczenia w transporcie, zajmując się bądź samymi przewozami, bądź oprogramowaniem dla firm przewozowych. Za kluczowe zadanie organizatorzy firmy uznali znalezienie sposobu na optymalizację komunikacji wzdłuż łańcucha transportowego. Postanowiono uprościć komunikację pomiędzy firmami w taki sposób, aby była „otwarta” dla wszystkich spedytorów i innych branż. Zasada jest prosta. Chodziło o zautomatyzowanie monotonnych zadań komunikacyjnych. Utworzenie pojedynczego kanału komunikacji, zmniejszenie bądź nawet wyeliminowanie ręcznego transferu danych może znacząco skrócić czas poświęcany na prosty transfer informacji. Jak to działa? Otóż przesyłka (z/do, rozmiar, towar, przewoźnik) jest wprowadzana do aplikacji internetowej. Kierowca pojazdu odbiera dane przesyłki w aplikacji mobilnej na smartfonie. Pozycja pojazdu i status przesyłki są dostępne dla wszystkich uczestników transportu w aplikacji internetowej. Sophy to platforma składająca się z aplikacji internetowej w chmurze i aplikacji na telefon komórkowy kierowcy. Umożliwia śledzenie aktualnej lokalizacji transportu i łączy wszystkich uczestników, tłumacząc w czasie rzeczywistym komunikaty i informacje na odpowiedni język ojczysty – bezpośrednio i w sposób przyjazny dla użytkownika. Funkcjonalność wynika z zastosowania prostej i przejrzystej aplikacji na smartfona kierowcy ciężarówki i przeglądarki internetowej. Bezpośrednia komunikacja to jedno, chodzi też o możliwość np. przesłania dokumentów i zdjęć bezpośrednio z ciężarówki czy przekazywania informacji o stanie realizacji zadania. Tłumaczenie z jednego języka na drugi odbywa się automatycznie. Sophy można łatwo zintegrować z innymi systemami, takimi jak SAP czy ERP, i ma interfejsy do najpopularniejszych narzędzi dyspozytorskich i giełd transportowych. 

Sztuka zarządzania 

Logistyka w sektorze budowlanym rządzi się swoimi prawami. Codziennie na duże place budów przyjeżdżają dziesiątki, a nawet setki ciężarówek transportujących beton, stal, szalunki, wiele różnych materiałów i urządzeń. Dochodzi do tego wywóz odpadów czy zwrot wykorzystanych, a wypożyczonych wcześniej elementów lub maszyn. Organizacja pochłania mnóstwo czasu, działaniom często brakuje właściwej koordynacji i kontroli. A konsekwencje? Cóż, czasem dochodzi do ewidentnych „kolizji” w harmonogramach, brakuje niektórych maszyn, miejsc do rozładunku, zdarza się „korkowanie” dróg i ulic dojazdowych przez oczekujące na wjazd i za- lub rozładunek ciężarówki. Nierzadko zdarza się też, że na placu trudno „zlokalizować” przywiezione już i złożone materiały. Praktyka pokazuje, że zapanowan...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy