Dołącz do czytelników
Brak wyników

TEMAT NUMERU

27 lutego 2020

NR 5 (Wrzesień 2019)

RFID – wczorajszy blockchain. Opowieść ku przestrodze i nadziei

57

Blockchain to obecnie gorący temat w kręgach łańcucha dostaw. Począwszy od niemal apokryficznej historii kierownika firmy Walmart, sfrustrowanego brakiem traceability firmy, blockchain jest reklamowany jako przyszłość łańcucha dostaw. Szereg potencjalnych zastosowań jest oszałamiający, obejmuje wspomniane traceability, formalności celne, dokumentację wysyłki międzynarodowej, dane dotyczące bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju oraz finansowanie łańcucha dostaw. Niektóre doniesienia medialne są tak zapierające dech w piersiach, że graniczą z szumem informacyjnym.
 

Wiele z tego wydaje się dziwnie znajome: nowa technologia zrewolucjonizuje łańcuchy dostaw poprzez lepszą widzialność, niezawodność danych i wydajność. Przypomina nadejście RFID około 15 lat temu. Porównania wykraczają poza ekscytujące prognozy retailerów, takich jak Walmart, piszących nagłówki z wdrożeniami pilotażowymi. 

Podobnie jak RFID był nękany przez konkurujące standardy w zakresie sprzętu, zarządzania oprogramowaniem i danymi, tak i blockchain ma dziś wiele platform dostępnych online, z których każda ma nadzieję wygrać bitwę, stając się uniwersalnym standardem. Wracamy do czasów, gdy RFID był technologią przyszłości łańcucha dostaw, badamy, co naprawdę się wydarzyło, i zastanawiamy się nad lekcjami na dziś.

Pochodzenie RFID

RFID zaczął przyciągać uwagę na początku 2000 r. Dał obietnicę znacznych korzyści w zakresie wydajności i widzialności, głównie jako zamiennik kodów kreskowych. „The Economist” uznał RFID za „najlepszą rzecz od czasu kodu kreskowego”, podczas gdy inni ogłosili ją „największą rzeczą od Y2K”. Znaczniki RFID można odczytać bez kodu kreskowego, a informacje na znacznikach mogą ewoluować na różnych etapach łańcucha dostaw. Zapewniłoby to dokładność na poziomie przedmiotu przy znacznie mniejszym wysiłku i większej precyzji. Zwolennicy promowali potencjał poprawy planowania popytu i dostępności na półce, osłabienia efektu byczego bicza oraz niższych zapasów, kosztów i braków towarowych.

RFID w łańcuchach dostaw retail

Niedawno zwiedziliśmy flagowy sklep luksusowej sieci handlowej. Detalista intensywnie inwestował w cyfryzację, aby umożliwić wielokanałowy łańcuch dostaw. Ale na zapleczu obserwowaliśmy paragony sklepowe realizowane przez skanowanie klasycznego kodu kreskowego, a nawet wtedy kody kreskowe były ostatnią implementacją. Spodziewaliśmy się czegoś bardziej nowatorskiego. Czegoś w rodzaju RFID.

Sprzedawca wyjaśnił, że spojrzał na RFID, ale wolumen był tak niski, że wzrost wydajności byłby bardzo mały – na pewno zbyt mały, aby uzasadnić inwestowanie w sprzęt do skanowania tagów. Choć inwentaryzacja zapasów sklepowych byłaby szybsza, jego luksusowe towary są tak cenne, że na każdym etapie przywiązuje się ogromną wagę do liczenia zapasu, włączając w to kamery bezpieczeństwa, dlatego RFID miał niewiele do zaoferowania w zakresie poprawy dokładności inwentaryzacji.

O ile retailerzy towarów luksusowych nie dysponują wolumenami uzasadniającymi inwestowanie w RFID, oczywiste jest, że duże podmioty, takie jak masowe sieci handlowe, uznają RFID za atrakcyjne.

RFID w masowej sprzedaży detalicznej

Pomimo wcześniejszych pomyłek związanych z prywatnością to właśnie w kanale masowym RFID odnotował swój największy rozkwit. Walmart zwrócił uwagę i zaskoczył, kiedy w 2003 r. ogłosił, że jego 100 najlepszych dostawców będzie musiało używać tagów RFID. Obserwatorzy wierzyli, że ciężar Walmarta zmusi innych do przyjęcia tej samej inicjatywy. „Inni amerykańscy detaliści prawdopodobnie pój...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy