Dołącz do czytelników
Brak wyników

PROJEKTY

14 marca 2020

NR 1 (Styczeń 2019)

Mam superpomysł i nie zdradzę go nikomu. Rozmowa z laureatami konkursu LOG UP – Logistic Start-up Bank

107

O tym, jakie punkty wspólne charakteryzują ludzi decydujących się przekuwać swoje pomysły w rzeczywiste projekty i produkty, jaka do nich prowadzi droga, z laureatami pierwszej edycji konkursu LOG UP – Logistic Start-up Bank, organizowanego przez redakcję magazynu „Logistyka a Jakość” i firmę Appgration, rozmawia Małgorzata Michalik.

Skąd pomysł na projekt, który zdecydowaliście się zaprezentować podczas konkursu?

POLECAMY

Piotr Kurowski, CEO Notinote: Był on efektem doświadczenia, które zdobywaliśmy przez kilka lat, w ramach grupy osób, z którymi współpracowałem. Poznawaliśmy technologie, nauczyliśmy się tworzyć aplikacje mobilne dla dużej liczby odbiorców. Nauczyliśmy się też projektować urządzenia elektroniczne. To nie była tylko sucha, akademicka wiedza. Tworzyliśmy urządzenia, które pojawiały się później na rynku w dziesiątkach tysięcy sztuk. W pewnym momencie zdarzyła się sytuacja, która wygenerowała realną potrzebę. Zaginęła bliska krewna jednej z osób, z którą współpracowałem. Pomimo podeszłego wieku pozostawała bardzo aktywna i niejednokrotnie wpadała na różne oryginalne pomysły. Tym razem – jak się po czasie okazało – pojechała odwiedzić koleżankę w sąsiednim mieście, nie informując o tym nikogo z rodziny. Zaczęliśmy zastanawiać się, jak przy użyciu technologii, którą dysponujemy, zapewnić takim osobom bezpieczeństwo i w razie czego pomóc w ich odnalezieniu. 

Z jednej strony są na rynku lokalizatory GPS, lecz bateria w nich wytrzymuje maksymalnie 2-3 dni. Są duże, drogie i wymagają regularnego opłacania karty SIM. Szukaliśmy alternatywy i tak właśnie powstał nasz produkt: minilokalizator notiOne. Obecnie mamy na koncie setki odnalezionych kluczy, portfeli, zwierząt, a nawet co najmniej jeden odzyskany skradziony samochód. Cieszymy się, że już na tym etapie nasze urządzenie tak skutecznie rozwiązuje realne, codzienne problemy. Bo kto z nas czegoś nie zgubił?

Piotr Szydłowski, co-founder Efento: Kilka lat temu odwiedziliśmy targi w Poznaniu i tam zobaczyliśmy rozwiązania do monitorowania temperatury, które składały się z drukarki paragonowej i sondy temperatury na kabelku, która drukowała wskazania co kilka minut. Wyobraziliśmy sobie, jak bardzo kłopotliwe musiało być zarządzanie tymi wydrukami, magazynowanie, przechowywanie czy odnajdywanie ich po latach. Uznaliśmy, że to nie jest coś na miarę XXI w., bo mając dostęp do smartfonów, które każdy ma w kieszeni, można to zrobić w sposób prostszy, wygodniejszy i tańszy. 
I w taki sposób opracowaliśmy nasze sensory temperatury i później szukaliśmy branży, która jest dobrym odbiorcą takiego rozwiązania. Okazało się, że branża farmaceutyczna i służba zdrowia tego potrzebują i tak to się zaczęło.

Emil Konrad, CEO Papukurier: Przede wszystkim z doświadczenia. Przez ponad dwa lata skupialiśmy się na budowaniu infrastruktury kierowców. Udało nam się to, funkcjonowaliśmy w kilku największych miastach Polski, co też było dużym sukcesem. Jeździliśmy w Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Katowicach, Lublinie i Warszawie. Ale biznes logistyczny oparty na pracy kilkudziesięciu kierowców jednocześnie jest bardzo trudny, co widać teraz w całej branży. Firmy muszą ściągać ludzi z całego świata, bo niestety nie ma pracowników. I ja nawet rozumiem powody braku chętnych do pracy w transporcie, bo to naprawdę ciężka, fizyczna robota, no i zarobki też nie są jakieś rewelacyjne. Szybko doszliśmy do wniosku, że przy naszym niewielkim zapleczu finansowym musimy poszukać jakiegoś swojego innego miejsca, bo nie jesteśmy w stanie rywalizować o kierowców z dużymi, międzynarodowymi firmami, które mają znacznie większe budżety. I stąd pojawił się pomysł na oprogramowanie. Stworzyliśmy je dla siebie, a potem się okazało, że równie dobrze może służyć restauracjom. I tak to się zaczęło.

 

 

Ile czasu Wam to zajęło?

Piotr Kurowski: Od wspomnianego wcześniej incydentu z zaginięciem do wypuszczenia produktu na rynek ok. 7 miesięcy. To bardzo krótki okres, biorąc pod uwagę złożoność projektu. 

Piotr Szydłowski: Kilka miesięcy – ciężko jest mi dokładnie powiedzieć. Myślę, że ok. 3-6 miesięcy. To był wczesny prototyp. Staraliśmy się zacząć od czegoś, co jest proste i można szybko zweryfikować z klientem, czy jest taka potrzeba, czy to ma sens. Czy całość działa tak, jak działać powinno. Żeby nie zamknąć się na dwa lata i po tym czasie uznać, że to jest nikomu niepotrzebne.

Emil Konrad: Kilkanaście miesięcy, aż udało nam się zwalidować pomysł biznesowy.

Czy korzystaliście z jakiegoś dofinansowania, cz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Logistyka a Jakość”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy